Ciasteczka! Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Polityka cookies

Samar o jedzeniu

23 września 2026

Słodki kaak babci

ciasta i desery  deser  śniadanie

zdjęcie_886 zdjęcie_887

Pamiętam jeden z listopadowych dni, kiedy miałam zaledwie kilka lat i pojechaliśmy do Libanu. W Ainacie, na południu kraju, stoi dom moich dziadków. Przepiękny, ogromny, zupełnie inny od wszystkiego, co znałam wtedy z Polski. Latem, kiedy upał stawał się nie do zniesienia, chowaliśmy się w cieniu pergoli porośniętej winogronami. Zimą ten sam dom wyglądał i żył zupełnie inaczej.

W Libanie nie ma centralnego ogrzewania takiego, jakie znamy z Polski, dlatego kiedy robiło się chłodno, większość czasu spędzaliśmy w jednym pokoju. Stała tam koza i było po prostu ciepło, więc wszyscy naturalnie zbieraliśmy się właśnie tam.

Któregoś wieczoru babcia przyniosła na deser kaak. Kładliśmy go na rozgrzanej kozie i czekaliśmy, aż się ogrzeje. Od spodu robił się chrupiący, w środku pozostawał mięciutki, a kiedy braliśmy go do rąk, był jeszcze bardzo ciepły. Cały pokój wypełniał wtedy słodki, korzenny zapach anyżu i mahlebu. Ciepły, otulający i tak specyficzny, że do dziś nie potrafię pomylić go z niczym innym.

Kiedy czuję ten zapach, wracam do domu dziadków w Ainacie. Do listopadowego chłodu na zewnątrz, ciepłego pokoju i kaak podgrzewanego na kozie. Dlatego to właśnie kaak jest dla mnie smakiem jesieni i zimy. Nie cynamonki, nie kardamonki. Kaak.

Myślę, że właśnie za to najbardziej kocham gotowanie. Smaki pozwalają nam wracać do własnych wspomnień, ale też budować nowe. Miejsca zapamiętujemy przez widoki, ludzi i konkretne chwile, ale równie mocno zostają z nami zapachy i smaki. Czasami wystarczy jeden kęs, żeby po wielu latach znaleźć się dokładnie w tym samym miejscu. Dzisiaj piekę ten sam kaak we własnym domu i mam nadzieję, że kiedyś moje dzieci poczują zapach anyżu i mahlebu i też pomyślą o domu.

Przepis pochodzi z mojej pierwszej książki „Hummus, za’atar i granaty”.

zdjęcie_888

Co to jest mahleb?

Mahleb to jedna z tych przypraw, których zapach trudno dobrze opisać komuś, kto nigdy wcześniej go nie poczuł. Powstaje z pestek wiśni wonnej i jest bardzo charakterystyczny dla kuchni Bliskiego Wschodu, szczególnie dla pieczywa i słodkich wypieków. Pachnie trochę migdałami, trochę marcepanem, ma w sobie delikatną korzenną nutę i właśnie z anyżem tworzy smak, który pamiętam z kaak mojej babci. Jeśli mahlebu nie dostaniecie, możecie go po prostu pominąć. Nie rezygnujcie z pieczenia kaak tylko dlatego, że nie macie tej jednej przyprawy.

Anyżu też nie warto się tutaj bać. W Polsce rzadko kojarzymy go ze słodkimi wypiekami, a w połączeniu z mlekiem, masłem i cukrem dostaje zupełnie innego charakteru. Jest ciepły, słodki, otulający i naprawdę trudno poprzestać na jednym kawałku. W jednej z moich książek znajdziecie zresztą przepis na czekoladowy karmel z anyżem i to połączenie jest fenomenalne. Przyprawy smakują inaczej w zależności od tego, w jakim kontekście ich używamy, a jesienią słodki smak anyżu jest jednym z tych, dla których naprawdę warto się przełamać.

Porcja na: 10
    Czas przygotowania: 1 godz.
Poziom trudności:Trudność 1Trudność 2Trudność 3Trudność 4Trudność 5

Składniki:

  • 25 g świeżych drożdży
  • ½ szklanki cukru
  • 1 kostka masła
  • 1 szklanka mleka
  • 4 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka mahlebu
  • ½ łyżeczki anyżu
  • ½ łyżeczki gałki muszkatołowej
  • szczypta soli

Do posmarowania:

  • 2 łyżki masła
  • ¼ szklanki mleka
  • 2 łyżeczki cukru

Drożdże rozkruszamy do miseczki, dodajemy odrobinę ciepłego mleka i cukru, mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce. Kiedy zaczyn zacznie pracować i podwoi swoją objętość, dodajemy go do mąki razem z pozostałym mlekiem, cukrem, miękkim masłem, mahlebem, anyżem, gałką muszkatołową i szczyptą soli.

Wyrabiamy całość, aż powstanie miękkie, jednolite i elastyczne ciasto. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 2 godziny do wyrośnięcia.

Wyrośnięte ciasto dzielimy na mniejsze porcje. Jeśli mamy tradycyjną formę do kaak, nadajemy im charakterystyczny kształt. Jeśli nie, po prostu formujemy z ciasta kulki i delikatnie je rozwałkowujemy, tworząc niewielkie, płaskie bułeczki. Układamy je na blasze i zostawiamy jeszcze na około 30 minut do ponownego wyrośnięcia.

Masło rozpuszczamy z mlekiem i cukrem. Powstałą mieszanką smarujemy kaak tuż przed pieczeniem. Pieczemy przez około 20–25 minut w 180°C, aż będą złote.

Najlepsze są jeszcze lekko ciepłe, kiedy z zewnątrz mają delikatnie chrupiącą skórkę, a w środku pozostają miękkie.

Czy kaak można mrozić?

Kaak, jak większość ciast drożdżowych, bardzo dobrze znosi mrożenie. Po wyjęciu z zamrażarki wystarczy zostawić go na kilka godzin w temperaturze pokojowej, a następnie krótko podgrzać w piekarniku. Możemy też podgrzać go na patelni — dodajemy 1–2 łyżki wody, przykrywamy i podgrzewamy na małym ogniu. Dzięki parze kaak odzyskuje miękkość i smakuje prawie jak świeżo upieczony.

Przepis pochodzi z: https://www.blogsamar.com/

WYDRUKUJ PRZEPIS    Print icon

PODZIEL SIĘ Z INNYMI   


DODAJ KOMENTARZ
Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


brak komentarzy  


Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:

ciasta i desery

Twój koszyk