Ciasteczka! Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Polityka cookies

Samar o jedzeniu

30 czerwca 2021

Moja kuchnia: jaką baterię kuchenną wybrałam?

zdjęcie_375 zdjęcie_376 zdjęcie_380

Kuchnie planowałam długo i skrupulatnie, dlatego spodziewałam się, że realizacja przebiegnie szybko i bezproblemowo. Niestety pandemia ma wpływ na wszystkie aspekty naszego życia. Także ten związany z urządzaniem się i zatowarowaniem sklepów. Kto urządza się w pandemii ten wie, że obecnie na rynku brakuje wszystkiego albo czas oczekiwania jest kosmicznie długi.

Przeglądając Pinteresta w poszukiwaniu inspiracji byłam pewna, że w mojej kuchni kran będzie złoty. Chyba było to jedno z moich większych kuchennych marzeń, poza piekarnikiem parowym i płytą indukcyjną z wbudowanym okapem. Złote baterie chociaż są wyjątkowo piękne to jednak z uwagi na delikatność wykończenia (najczęściej jest to powłoka PDV), miałam obawy czy sprostają moim wymaganiom oraz intensywności użytkowania jej w kuchni.

Dla mnie prócz estetyki, ważna jest też funkcjonalność, bo w mojej kuchni gotuję się dużo i brudzi się dużo i tak na rzecz funkcjonalności przeprosiłam się z czarną stalą szlachetną, której nigdy wcześniej nie brałam nawet pod uwagę. Ostatecznie do swojej kuchni wybrałam baterie z technologią filtracji Franke Vital.

zdjęcie_377 zdjęcie_378 zdjęcie_379

Po pierwsze czarna stal szlachetna przepięknie komponuję się z blatem Neolith Mont Blanc, granatowymi szafkami i minimalistycznymi, złotymi uchwytami. Po drugie, ruchoma wylewka z funkcją prysznica to najlepsze co pomoże Wam doskonale umyć zlew, brudne naczynia i opłukać delikatnie warzywa oraz owoce. Dzięki temu, że możemy regulować moc, natężenie a także rodzaj strumienia wody z łatwością unikam rozchlapania jej na całą kuchnię i siebie przy okazji. 

Dodatkowym, ogromnym atutem jest kapsułowy system filtracji wody. Od wielu wielu lat pijemy wodę z kranu i zazwyczaj używałam do tego klasycznych dzbanków filtrujących, w których po mniej więcej 3-4 tygodniach filtr należy wymienić. Filtr kapsułowy jest zintegrowany z baterią i w stosunku do klasycznych rozwiązań nie zajmuje miejsca prawie wcale (bo jest częścią baterii). Filtr kapsułowy Vital jest pierwszym na świecie filtrem łączącym aktywny węgiel z zaawansowaną membraną filtrującą. Co to znaczy w praktyce? Zatrzymuje 99,9% bakterii i wirusów, filtruje rdzę i osady, wyłapuje mikrocząsteczki plastiku oraz sam się dezynfekuje. W praktyce muszę powiedzieć, że woda jest bardzo smaczna a filtr bardzo wydajny, bo starcza na ponad 500 litrów wody.

Szczerze, po 3 miesiącach użytkowania jestem bardzo zadowolona z wyboru tej baterii, chociaż nigdy przenigdy bym nie przypuszczała, że zdecyduje się na coś innego niż złota bateria, która była na liście moich kuchennych marzeń od wieków. Jeśli tak jak ja, dużo gotujecie to warto przede wszystkim postawić na rozwiązania praktyczne i nie przywiązywać się mocno do swoich upodobań, które w większości wynikają z tego, jakimi zdjęciami jesteśmy bombardowani na Instagramie i Pintereście. Jestem ogromnie wdzięczna Kasi, która na etapie wyboru pokazała mi, że czarna stal też może być piękna i doskonale komponować się z jasnymi blatami i złotymi dodatkami.  

Więcej o filtrze przeczytacie TUTAJ, zaś moja bateria to Franke Vital - bateria półprofesjonalna czarna stal szlachetna/ stal szlachetna

Artykuł powstał we współpracy z marką Franke Polska.

PODZIEL SIĘ Z INNYMI   


DODAJ KOMENTARZ
Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


1 komentarz  

Greg

Śliczne zdjęcia!


Twój koszyk